version française

Po czteroletnim remoncie otwarto dla czytelników Bibliotekę Polską w Paryżu

Założona w 1838 r. biblioteka jest jedną z najważniejszych polskich instytucji kulturalnych za granicą. Jest dziełem luminarzy Wielkiej Emigracji z Adamem Mickiewiczem, Adamem Czartoryskim, Juliuszem Słowackim i Zygmuntem Krasińskim, ale miała też znaczącą rolę w kolejnych okresach polskiej historii. Po II wojnie światowej przez dziesięciolecia była twierdzą tzw. drugiej wielkiej emigracji - walczyli o jej niezależność Jerzy Giedroyc i Kajetan Morawski, pracowali w niej nad swoimi książkami Czesław Miłosz i Witold Gombrowicz.

Od lat XVII-wieczna siedziba biblioteki chyliła się ku upadkowi, a zbiory były zagrożone. Remont przeprowadzony z pieniędzy emigracyjnej Fundacji im. Zygmunta Lubicz-Zaleskiego i Senatu RP uczynił z niej jeden z najnowocześniejszych obiektów bibliotecznych w Paryżu. Znajduje się tam ponad 200 tys. książek, w tym starodruki, m.in. trzy pierwsze edycje "De revolutionibus..." Kopernika, ważne dokumenty I Rzeczypospolitej, rękopisy Mickiewicza i innych romantyków. >>>
Marek Rapacki, Paryż, Gazeta Wyborcza, 29 września 2004


Spotkanie w Ambasadzie z okazji wydania numeru specjalnego Beaux Arts Magazine.

We wtorek 14 września w Ambasadzie Polskiej w Paryżu odbyło się spotkanie, zorganizowane z okazji ukazania się numeru specjalnego Beaux Arts Magazine. Na spotkanie przybyło około 60 zaproszonych gości. Zostało ono otwarte przemówieniem Ambasadora RP w Paryżu, Jana Tombińskiego, który w skrócie omówił ważność ukazania się tego wydawnictwa, jak również przypomniał i podkreślił pionierską rolę, jaką w dziedzinie prezentacji polskich artystów na terenie Francji odegrała galeria Denise René, która w 1957 roku po raz pierwszy zaprezentowała polskich konstruktywistów.
Pan Ambasador podkreślił, że numer powstał dzięki pracy dwóch osób, które w następnej kolejności poprosił o zabranie głosu. Pani Ewa Bobrowska-Jakubowska podziękowała Ambasadzie Polskiej w Paryżu za udzielenie poparcia w realizacji projektu oraz wszystkim osobom: wydawnictwu, autorom, sponsorom itd., które uczestniczyły przy realizacji tego projektu.
W następnej kolejności głos zabrała Ewa Izabela Nowak, pomysłodawca tego wydawnictwa i autor pierwszej wersji projektu, wyjaśniając, na czym polegała koncepcja tego numeru, w jaki sposób został przygotowany projekt i jak układała się współpraca z wydawnictwem. Jednocześnie Pani Nowak nawiązała do poprzednich prób publikacji w prasie francuskiej omówienia stanu sztuki w Polsce i nawiązała do ostatniej dużej wystawy, która odbyła się w 1983 roku, w Beaubourgu, zatytułowanej "Présences Polonaises".
W imieniu redakcji Beaux Arts Magazine głos zabrał historyk sztuki, dr Itzhak Goldberg, wieloletni współpracownik pisma oraz wykładowca na Uniwersytecie Paris X w Nanterre koło Paryża. Dokonał on oceny współpracy ze strony pisma wysoko oceniając pracę oraz zaangażowanie dwóch współredaktorek tego numeru. Wyraził również bardzo pozytywną opinię na temat rezultatu tej współpracy.
Oficjalna część zakończył bardzo krótkim wystąpieniem Komisarz Generalny Sezonu „Nova Polska” ze strony francuskiej - Guy Amsellem, który w formie anegdoty opowiedział o telefonie Pani Marie Nissisi z Rzymu (Komisarz wystawy "Vis-à-Vis" Romana Opałki i Michelangelo Pistoletto w Tourcoing), która prosiła o wysłanie jej dodatkowych numerów publikacji do Rzymu. Guy Amsellem w skrócie zreferował kilka wystaw Sezonu „Nova Polska”, które odbędą się na jesieni tego roku w Paryżu.
Po części oficjalnej goście zostali zaproszeni na koktajl.
Wśród zaproszonych osób znalazło się wielu autorów tekstów, m.in. Serge Fauchereau, Jean-Yves Bainier, wspomniany wyżej Itzhak Goldberg, Véronique Bouruet-Aubertot, autorka fotograficznego reportażu z Polski - Soraya Hocine. Obecnością zaszczycili nas kustosze (Didier Ottinger- Centrum Pompidou), dyrektorzy muzeów (Nathalie Hazan - Muzeum Sztuki i Historii Judaizmu), jak również właścicielka historycznej galerii Denise René czy dyrektor paryskiej Ecole Supérieur des Beaux Arts - Henry-Claude Cousseau.


Sezon Polski we Francji. wystawa "Trzej muszkieterowie i... czwarty".

Wystawę "Trzej muszkieterowie i... czwarty" wymyślili Francuzi - literaturoznawca, wybitny znawca Gombrowicza Jean-Pierre Salgas i Blandine Chavanne, dyrektorka Musée des Beaux-Arts w Nancy. Taka jest zasada Sezonu Polskiego we Francji - gospodarze wybierają z dorobku polskiej kultury interesujące ich dzieła i przy naszym współudziale tworzą prezentację dla swoich rodaków. Pomysł Salgasa realizowany we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie polega na stworzeniu subiektywnego obrazu polskiej inteligencji poprzez wielostronną, wzbogaconą o szerokie tło prezentację dzieła naszych wielkich twórców: Stanisława Ignacego Witkiewicza, Brunona Schulza, Witolda Gombrowicza oraz Tadeusza Kantora. >>>
Marek Mikos, Gazeta Wyborcza, 10 września 2004


Las Chrystusowy Antoniego Rząsy.
W Fontevraud, po raz pierwszy we Francji, wystawa dzieł polskiego artysty zmarłego w 1980 roku.

Zakopane w Tatrach, polskich górach. Oto dom, jak przystało, drewniany. Skromny. Jednak każdy, kto przekracza jego próg, oczarowany zostaje atmosferą miejsca, gdzie, w każdym pomieszczeniu, ludzkie figury wyrzeźbione w drewnie zdają się czekać na próżno na tego, który je zrodził: rzeźbiarza Antoniego Rząsę, wielką postać humanisty i samotnika polskiej sztuki XXego wieku.

Ten niezwykły artysta, który nigdy nie chciał sprzedać ani jednej ze swoich rzeźb, rozpoczął w 1974 roku budowę domu-galerii. Została otwarta dwa lata później. Ze względu na chorobę, artysta nie mógł już więcej rzeźbić. Zmarł w 1980 roku. Jego syn, Marcin, również rzeźbiarz o dużym talencie, kontynuuje dzieło ojca. Zachowując jego wolę, nie sprzedał żadnej z jego rzeźb i stąd, w domu-galerii ukryty jest wyjątkowy skarb. Najbardziej fascynujący jest strych, na którym przechowuje się w dużym nieporządku rzeźby nie pokazywane nigdy w pomieszczeniach wystawowych.

Las Chrystusowy, wychudzona pieta, Dziewica o trzech twarzach, podniesione ramiona, z łokciami blisko ciała. Oto motywy, które odnajdziemy na wystawie rzeźb w opactwie królewskim w Fontevraud począwszy od tego weekendu. Cała ekspresja tych rzeźb skupia się w twarzy, a czasem także w układzie rąk, które są jak gdyby przedłużeniem jej wyrazu. Ciało jest jedynie wąskim pniem (oparciem dla twarzy), stopy wydają się być palikami, gotowymi do zakorzenienia się w ziemi, z której pochodzą, z faktu, iż narodziły się z drzewa. Poruszające dzieło sztuki. Patrząc na nie myślimy zarówno o pierwszych, anonimowych rzeźbiarzach wiejskich świątków ze średniowiecznej Europy, jak i o polskim Giacometti „nawróconym” na drewno dębowe i lipowe. Błędem byłoby zakwalifikowanie Rząsy jako artysty katolickiego (przez agentów reżimu komunistycznego w Polsce był uważany za wytwórcę świątków), nawet jeśli niektóre z jego rzeźb zajmują dość znaczące miejsce w kościele w Nowej Hucie, dzielnicy robotniczej Krakowa, miejscu zamieszek w latach Solidarności.

Antoni Rząsa jest przeciwieństwem artysty – bigoty i rzeźbiarza chrzcielnic. Figura Chrystusa jest dla niego znakiem krańcowego cierpienia człowieka, wszystkich ludzi o porażonym człowieczeństwie, według jego własnego określenia. Rzeźby chrystusowe (nadzwyczajny cykl rzeźb męczenników z obozu w Auschwitz) pojawiły się w momencie, kiedy na skutek bezsilności wobec nieuleczalnej choroby jego mistrza, profesora Antoniego Kenara, nie mógł już nic zrobić poza wyrzeźbieniem tego cierpienia. Zresztą, Rząsa widzi podobieństwo między cierpiącym człowiekiem i drzewem, które również cierpi. "Drzewo rosnące w szkodliwych warunkach, wystawione na wiatr i dużo innych czynników, jest tak samo skrzywione jak człowiek, który walczy o swoje życie" – mówi. To motyw, który uparcie, wręcz obsesyjnie i niezmiennie powraca w twórczości Rząsy.

"To, czego boję się jak ognia w mojej pracy – dodaje jeszcze – to popadnięcie w manierę. Zdecydowałem się rzeźbić bez modelu, z wyobraźni, szukać inspiracji, tworzyć każdą rzeźbę w taki sposób, jak gdyby była pierwszą rzeźbą w moim życiu." Albo ostatnią. Istnieje ryzyko, że wystawa Rząsy pozostanie niezauważona w bogatej ofercie wydarzeń kulturalnych sezonu polskiego we Francji „Nova Polska”. Niesłusznie. Gdyż po raz pierwszy za granicą mamy szansę poznać ważną twórczość Antoniego Rząsy.
Jean-Pierre THIBAUDAT, Liberation, 2 września 2004
przekład: Katarzyna Grubek