version française

Stosunki polsko-żydowskie bez stereotypów?

Podczas zorganizowanej w Paryżu konferencji naukowej, której nadano wymowny tytuł "Żydzi i Polska 1939 - 2004", polscy historycy przełamywali stereotypy o rzekomym polskim antysemityzmie. Konferencję uznano za niezwykle ważne wydarzenie w dialogu polsko-żydowskim, dotyczącym nieodległej przeszłości i teraźniejszości.

Paryski "Le Monde" poświęcił trzydniowej, zakończonej wczoraj, konferencji (i to zanim jeszcze się zaczęła) obszerny artykuł zatytułowany "Dwuznaczności narodu polskiego wobec Shoah". Wpływowy dziennik, najwyraźniej wierny rozpowszechnionej we Francji tezie, a raczej aksjomatowi o "legendarnym polskim antysemityzmie", był zdumiony, że takie spotkanie organizuje się tuż przed obchodami 60. rocznicy "wejścia oddziałów sowieckich do obozu w Auschwitz". Jakby spotkanie historyków - oprócz Francuzów i Polaków wzięli w nim udział Niemcy, Izraelczycy, Amerykanie i Kanadyjczycy - miało być prowokacją.

Tymczasem okazało się ono znakomitą okazją do wymiany refleksji dotyczących Holokaustu. Szczerych i wolnych od wszelkich resentymentów.
czytaj dalej >>>
Grzegorz Dobiecki z Paryża, Rzeczpospolita, 17 stycznia 2005


Stanislas kontra Stanisław

(...) Zdaniem francuskiego ministra kultury Renauda Donnedieu de Vabres wystawa w Nancy "pozwoli Francuzom odkryć Europejczyka i Polaka, a Polakom - dzieło księcia, który poddany kapryśnym zmianom losu w Lotaryngii spełnił aspiracje, ambicje i zamysły, które nosił w sobie, a które dziś wydają się nam wyprzedzające swój czas". Można przyklasnąć tym słowom, jeśli stoi się na pięknym placu Stanisława, arcydziele rokokowej urbanistyki, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Dorobku Ludzkości UNESCO. Leszczyński jako animator życia intelektualnego i artystycznego osiemnastowiecznej Lotaryngii ma swoje miejsce w historii. Jeśli wierzyć zapewnieniom mieszkańców Commercy, że słynna proustowska magdalenka powstała w jego kuchni, wniósł też co nieco do światowej literatury.(...) czytaj dalej >>>
Wiesław Chełminiak, Rzeczpospolita, 8 stycznia 2005


Bez wierzb, żubra i żubrówki

Dobiega końca sezon kultury polskiej we Francji – największe tego typu przedsięwzięcie promocyjne w ostatnich dziesięcioleciach. Prezentacja odbywała się pod hasłem „Nova Polska” – nieco dziwacznym, bo niby w jakim to jest języku? Niemniej stanowiła zapowiedź nowej strategii pozyskiwania zagranicznej publiczności dla naszej kultury. Na ile udaną?
czytaj dalej >>>
Piotr Sarzyński, Polityka, 8 stycznia 2005


Polska bez kapci
W Wyższej Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu
otwarto ostatnią wystawę Sezonu Polskiego we Francji.


Podsumowanie sezonu jest imponujące - fala wystaw, sesji, spektakli teatralnych, koncertów przewaliła się przez terytorium Francji w ciągu ostatniego pół roku. Ale wystawa kończąca całe to wydarzenie jest dość subtelna w wymowie, bez mocnej puenty i patriotycznych fanfar.

Dwie kuratorki francuskie prowadzące galerię gb agency w Paryżu oraz Łukasz Gorczyca z galerii Raster w Warszawie stworzyli pokaz wywracający pojęcia sztuki narodowej, sztuki młodej, a nawet sztuki współczesnej jako aktualnej i odpowiadającej na bolączki życia codziennego. Zaproponowali sztukę z marginesu, z założenia nieważną, bez dążenia do zajmowania stanowiska w publicznej debacie. Taki był wybór. Nieco pod włos. Inny niż żelazny zestaw znany z wystaw przekrojowych "młodej polskiej sztuki" w kraju i za granicą.

"Dzisiaj oglądamy sztukę bez kapci" - taki slogan wywiesił na fasadzie XIX-wiecznego budynku Ecole Nationale Superieure des Beaux Arts Cezary Bodzianowski. Bez kapci, czyli bez niedzielnej sakry, muzealnego skupienia, ale też bez kapci mentalnych na głowie i oczach, czyli bez zastanawiania się, czy coś, na co patrzę, jest sztuką i dlaczego.

To gra z ideą rozpłynięcia się sztuki w świecie zewnętrznym, która w mieście Baudelaire'a pewnie bez trudu do publiczności trafi. Zresztą Bodzianowski już tutaj trafił i nie jest artystą w Paryżu nieznanym - jego praca "Paintball" znajduje się na wystawie Centrum Pompidou jako jeden z najnowszych nabytków muzeum.
czytaj dalej >>>
Dorota Jarecka, Gazeta Wyborcza, 19 grudnia 2004


Sezon Polski we Francji - największą prezentację naszej kultury za granicą
zamyka wystawa "Z mojego okna"
Widoki na głupotę.


Wernisaż połączony z finisażem - taki charakter miało otwarcie ostatniej ważnej wystawy Sezonu Polskiego we Francji .

W gigantycznej przestrzeni Wyższej Narodowej Szkoły Sztuk Pięknych (zwanej skrótowo Ensba) umieszczono pokaz "Z mojego okna. Artyści i ich terytoria", przygotowany przez troje kuratorów - ze strony polskiej jest Łukasz Gorczyca. Przewrotna ekspozycja - podkreślone w tytule terytoria nie odnoszą się tylko do polskich realiów, oznaczają raczej obszary mentalne, po których porusza się wyobraźnia artysty.

Do naszej szesnastoosobowej ekipy dokooptowano pięciu reprezentantów innych krajów dawnego bloku, dla podkreślenia podobieństw w odbiorze rzeczywistości, obecnej i minionej. Samych mężczyzn, wedle życzenia kuratorek francuskich. Podejrzane antyfeministkiÉ Na szczęście, nie miały nic przeciwko obecności kilku starszych twórców, pełniących na wystawie rolę guru.
czytaj dalej >>>
Monika Malkowska, Rzeczpospolita, 17 grudnia 2004


Wystawa na zakończenie Sezonu Polskiego we Francji.

"Z mojego okna. Artyści i ich terytoria" - to ostatnia tak duża wystawa Sezonu Polskiego we Francji, która ma być dziś otwarta w Wyższej Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu. Wezmą w niej udział nie tylko Polacy.

Wystawę przygotowały dwie kuratorki francuskie - Nathalie Boutin i Solen Guillier - oraz Łukasz Gorczyca z warszawskiej Świetlicy Sztuki "Raster". Autorzy zaprosili do udziału także artystów innych środkowoeuropejskich nacji, m.in.: Chorwata Mladena Stilinovica, Austriaka Josefa Daberniga, Czecha Jiri Kovandę oraz Słowaka Juliusa Kollera. - Chcieliśmy przełamać narodowy charakter wystaw Sezonu Polskiego - mówi Gorczyca.
czytaj dalej >>>
Dorota Jarecka, Gazeta Wyborcza, 16 grudnia 2004


Archiwum dossier de presse:

  • Listopad 2004
  • Październik 2004
  • Wrzesień 2004
  • Sierpień 2004
  • Lipiec 2004
  • Czerwiec 2004
  • Maj 2004
  • Kwiecień 2004
  • Marzec 2004